Boksujący w kategorii półciężkiej (81 kg) Arkadiusz Szwedowicz wraz z resztą kadry narodowej Polski przebywa w Cetniewie, gdzie szlifuje formę przed zbliżającym się meczem Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego z Armenią (26 maja) w Kielcach. „Junior” z nadziejami patrzy także na dwie najważniejsze imprezy tego roku – mistrzostwa Europy oraz mistrzostwa świata.

Od 14 maja podopieczni Karola Chabrosa pracują nad formą w Centralnym Ośrodku Sportu w Cetniewie. Polacy trenują wraz z kadrą Niemiec – ten kraj w sierpniu zorganizuje mistrzostwa świata w Hamburgu. Wspólne zajęcia przynoszą korzyść obu ekipom.

– Trenujemy z Niemcami, wszystko jest fajnie, nie ma mowy o żadnych spięciach. Nie chcemy sobie urwać głów, tylko wspólnie się od siebie uczyć. Klimat jest przyjazny. Plan rozpisany jest tak, że mamy codziennie sparingi zadaniowe, a trenujemy po dwa razy dziennie. Dzień zaczynamy wspólnym biegiem o 7:30. Trener Chabros dba o dyscyplinę w drużynie. Dla nas to jest już kolejny obóz z rzędu. W Cetniewie czuje się już właściwie jak w domu – powiedział Arkadiusz Szwedowicz.

Szwedowicz w 2017 roku stoczył już kilkanaście pojedynków i pod tym względem jest jednym z liderów biało-czerwonej drużyny.

– Cały czas walczymy i nie ukrywam, że jest to nam na rękę, bo formę najlepiej wykuwa się właśnie w ringu. Mam za sobą ostatnio starty w turniejach międzynarodowych, w Bundeslidze, mistrzostwach Polski, Turnieju F. Stamma i Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego – dodaje.

Już 26 maja w Kielcach (hala MOSiR przy ul. Krakowskiej 72) reprezentacja Polski z Arkadiuszem Szwedowiczem w składzie zmierzy się z Armenią w ramach Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego. Gala będzie transmitowana w TVP Sport (początek 18:30).

– Szczerze powiedziawszy, te gale są naprawdę fajnie zrealizowane. Możemy poczuć klimat, także my jako drużyna i jest ta energia. Każdy dba o każdego, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. To będzie dla nas właściwie ostatni sprawdzian przed mistrzostwami Europy. Jeśli chodzi o samą otoczkę Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego, to momentami wygląda to lepiej niż zawodowe gale, choć nie chcę niczego umniejszać. Kolejna sprawa, że mecze transmitowane są w telewizji, dzięki temu mogą oglądać nas bliscy, kibice. To działa też na naszą wyobraźnię – kontynuuje.

Mistrzostwa Europy wystartują 14 czerwca w Charkowie i będą także bezpośrednią kwalifikacją do sierpniowych mistrzostw świata. Jakie nadzieje wiąże z tymi startami Szwedowicz?

– Mój cel? Co najmniej ćwierćfinał mistrzostw Europy, a następnie medal mistrzostw świata, choć chcę do tych zamierzeń podejść bez spięcia. Ma być na luzie – kończ