Międzynarodowy Komitet Olimpijski poinformował o możliwości wycofania boksu z programu igrzysk w Tokio w 2020 roku. Przewodniczący MKOl Thomas Bach zwrócił uwagę na wiele problemów światowej federacji AIBA, od zarządzania po kwestie antydopingowe.

Dwa miesiące temu MKOl – nie po raz pierwszy – zapowiedział wstrzymanie dotacji, zarzucając AIBA m.in. brak przejrzystej polityki finansowej.

W niedzielę w koreańskim Pjongczangu (9 lutego zaczynają się tam zimowe igrzyska) Bach stwierdził, że boks może zostać usunięty z programu igrzysk w Tokio, a także młodzieżowych igrzysk olimpijskich, które w październiku odbędą się w Buenos Aires.

Szef MKOl podkreślił, że jest „bardzo zaniepokojony” obecną sytuacją w boksie, a władze światowego sportu są przygotowane na odważne decyzje. Do 30 kwietnia władze AIBA mają przedstawić kolejny szczegółowy raport ze swej działalności. Międzynarodowy Komitet Olimpijski ma poważne zastrzeżenia m.in. co do kwestii antydopingowych i sędziowskich.

Pod koniec poprzedniego roku do dymisji podał się prezydent międzynarodowego stowarzyszenia olimpijskiego pięściarstwa Tajwańczyk Ching-Kuo Wu. Zarzucano mu np. niegospodarność. Jego miejsce tymczasowo zajął Włoch Franco Falcinelli. Przed tygodniem na nadzwyczajnym kongresie nowym szefem został Gafur Rahimow z Uzbekistanu. Okazało się wkrótce, że jego nazwisko łączone jest z przestępczością zorganizowaną w Stanach Zjednoczonych.